MIASTA NA PÓŁWYSPIE PIRENEJSKIM

  1. Powstanie i rozwój miast na Półwyspie Pirenejskim wiązał się ściśle z dziejami reconąuisty. W miarę zdobywania kolejnych terenów na Arabach, władcy hiszpańscy zakładali coraz to nowe miasta, nierzadko na miejscu wcześniejszych, zupełnie zburzo­nych w toku walk. Dość wczesne ich uniezależnienie się od zwierzchnictwa feudałów (królowie popierali rozwój miast ze względu na konieczność kolonizacji opustoszałych obszarów i stworzenia bazy gospodarczej, a także punktów oparcia dla walczących wojsk) umożliwiało miastom hiszpańskim i portugal­skim szybki rozwój. Jednocześnie stałe zagrożenie przez nieprzy­jaciela wymagało wznoszenia fortyfikacji. Nic więc dziwne­go, że miasta otaczano potężnymi umocnieniami, czyniąc z nich niezdobyte twierdze terenów zawojowanych przez chrześcijań­skich władców. 

ŚREDNIOWIECZNE OBWAROWANIA CHICHESTER

Średniowieczne obwarowania Chichester stanowiły niemal do­słowne powtórzenie schematu istniejących tu w późnej starożyt­ności umocnień rzymskiego obozu wojskowego: formowały regu­larny czworobok murów, z warownymi bramami pośrodku każ­dego boku, spiętymi prostopadle przecinającymi się w środku obszaru miejskiego dwiema głównymi arteriami. Na baczniejszą uwagę zasługują natomiast fortyfikacje Kingston, miasta położo­nego na granicy angielsko-szkockiej, które w 1299 r. otrzymało od króla liczne przywileje, stając się ważnym portem handlowym. Położone w widłach dwu rzek, otoczone zostało solidnymi mu­rami, poprzedzonymi rowem. W celu zabezpieczenia doków i przystani portowych, na przeciwległym brzegu rzeki, w pew­nym oddaleniu, wzniesiono dodatkową linię obrony, w postaci kanału wzmocnionego murem obronnym i fortami.

UKŁAD PRZESTRZENNY BUDOWLI W ANGLII

Zależność od władzy królewskiej, brak tych aspektów konfliktowych na płaszczyźnie wzajemnych stosunków mieszczan i feudałów, które występowały na przykład we Francji czy Lombardii, mała wreszcie prężność gospodarcza miast angielskich decydowały o tym, że tylko nieliczne z nich miały w ogóle jakiekolwiek obwarowania. Z przykładów miast, które otoczone zostały fortyfikacjami jeszcze w czasach romań­skich, wymienić można Exeter i Chichester. Przykładem obwa­rowanego miasta z późniejszego średniowiecza, już z czasów go­tyckich, może być natomiast Kingston. Układ przestrzenny angielskich miast niemal przez całe wieki średnie zachował schemat przeszczepiony tu jeszcze w starożyt­ności przez rzymskie legiony. Tak więc i teren Exeteru przeci­nały pod kątem prostym dwie główne ulice, wychodzące od ufor­tyfikowanych bram w murze obronnym otaczającym miasto.

W POSZCZEGÓLNYCH KRAJACH

Jak wyglądała średniowieczna miejska architektura obronna w poszczególnych krajach? Fortyfikacje miejskie średniowiecznej Anglii, w przeciwieństwie do obfitej liczby zamków, nie należały do częstych ani też szczególnie ciekawych. Zadecydował o tym słaby rozwój miast i odmienny nieco niż na kontynencie ich sta­tus prawny. Większa niż gdzie indziej centralizacja władzy w rę­ku monarchy sprawiała, że niezbyt liczne i niewielkie miasta an­gielskie nie miały tej samodzielności, co na przykład francuskie. Pozostawały w podobnej, jak i rycerstwo, zależności wasalnej od króla. Sam władca troszczył się więc o ich bezpieczeństwo, podej­mując budowę umocnień miejskich — murów, gdzieniegdzie zaś także wydzielonych fortów. 

PRZETRWAŁY DO DZIŚ

  1. Barbakan, ze strzelnicami w murze i krenelażem ze wszystkich stron, pozwalał na silny boczny ostrzał przeciwnika atakującego mury zasadnicze, stanowił jak gdyby fort na przed­polu obwarowań, służył też do organizowania niespodziewanych wycieczek na oblegających. Mieści  również wjazd do miasta. Bardzo długi na ogół ciąg umocnień miejskich wymagał, jak łatwo się domyślić, dużej liczby obrońców w czasie oblężenia. Obowiązek obrony spoczywał na mieszkańcach miasta. Organiza­cyjnie wyglądało to w ten sposób, że baszt, bram i poszczegól­nych odcinków murów bronili członkowie cechów rzemieślni­czych.  Do dziś przetrwały nazwy wielu baszt czy bram miejskich nadane niegdyś właśnie od nazwy czy raczej specjalizacji zawo­dowej cechów, na przykład Baszta Tkacka.

W CZASACH ROZWINIĘTEGO ŚREDNIOWIECZA

Czasem miasta otaczano podwójnym pierścieniem murów. Podob­nie jak w zamkach, również w fortyfikacjach miejskich od XII—XIII w. poczęto wprowadzać innowacje wynikające z do­świadczeń, jakie niosło budownictwo warowne krzyżowców na Wybrzeżu Lewantyńskim. Tak więc prócz wykształconych w Eu­ropie elementów, jak blankowania na murach i basztach, zwykle przekryte dachem dla całkowitej osłony obrońców, czy hurdycje, zaczęto samym murom nadawać większą masywność, sytuować w nich wąskie otwory strzelnicze, baszty zwieńczać krenelażem na wysuniętych przed lico muru machikułach, ze szczególną sta­rannością fortyfikować bramy. W czasach rozwiniętego średnio­wiecza, w celu umocnienia bram poczęto wznosić barbakany, zwane też rondlami — rodzaj cylindrycznych baszt, obszerniej­szych od zwykłych, wysuniętych znacznie przed pierścień murów i połączonych z nimi mostem lub osłoniętym murami przejściem, zwanym szyją.